
MyÅ›lÄ™, że to dobry moment na nowy cykl „Z życia redakcji”. W każdym razie ja potrzebujÄ™ takiego cyklu, żeby podzielić siÄ™ z Wami wtorkowymi przeżyciami. Jak widzicie na stronie, od rana dostarczam Wam kolejne teksty, ale czy macie pojÄ™cie w jakich warunkach je piszÄ™?
Mielu od rana testuje muzyczne gadżety i gry. Teraz spÄ™dza czas z Guitar Hero: Van Halen, który ogrywa na perkusji. SÄ…dzÄ…c po dźwiÄ™kach nie idzie mu najlepiej, ale jestem przekonany, że zaraz sam skomentuje ten wpis. Jednak to i tak nic, bo kilka godzin wczeÅ›niej na ekranie, który stoi obok moich monitorów pojawiÅ‚a siÄ™… Hannah Montana. I tylko mogÄ™ dziÄ™kować opatrznoÅ›ci, że mikrofony odmówiÅ‚y posÅ‚uszeÅ„stwa, bo byÅ‚oby ciężko.
A w jakich warunkach Wy pracujecie? I skoro to muzyczny wtorek, to jakiej muzyki słuchacie? Guitar Hero: Van Halen zamilkł. Robocza muza, którą puścił Gulash, to: Orbital.


Iron Maiden, Slayer, Metallica, Black Sabbath, Tool, Kult, Kazik, WWO, Maleo Reggae Rockers, Habakuk, Bob Marley, Dżem, Krzak i wiele innych…
Oj, Faxie, uderzasz w czuÅ‚e miejsca widzÄ™. Mam tak wybujałą wyobraźniÄ™, że aż widzÄ™ Miela jak mÄ™czy te talerze… A sam zasÅ‚uchujÄ™ siÄ™ wÅ‚aÅ›nie w kawaÅ‚ku zatytuÅ‚owanym „Gravedigger” w wykonaniu Nelsona. Refren roxxx.
Mielu dawał radę, choć Hannah Montana mnie przeraziła ;)