Wczoraj na Xbox Live pojawiło się demo Splinter Cell Conviction, które niestety kończy się dosłownie w ciągu kilku minut. Mimo wszystko można już poznać nowe mechanizmy rozgrywki oraz sprawdzić inteligencję przeciwników.
Wrogowie na razie nie zachwycają. Mają jedną trasę ruchu i patrzą zawsze w tym samym kierunku, więc Fisher nie ma większych problemów, by podejść do nich i zakończyć ich życie po cichu. Nawet jeśli Sam zostanie wykryty, to pojawia się nowy patent, czyli poświata, która pokazuje jego ostatnią pozycje. Wrogowie kierują się w tą stronę, więc z łatwością można się wycofać i wykończyć ich od tyłu. Ten mechanizm prezentuje się bardzo atrakcyjnie, ale to kolejne ułatwienie, które zdenerwuje fanów serii. Gra zrobiła się zdecydowanie zbyt łatwa. Poza tym można zestrzelić np. generator, czy inną lampę i w ten sposób pozbyć się strażników.
Mimo wszystko ich zachowanie oraz teksty wypadają momentami bardzo przekonująco. Jeśli zginie ich towarzysz, to nie odpuszczają i przeszukują otoczenie. Niestety nie patrzą w górę, więc sam może wykorzystać rury i zeskoczyć nieszczęśnikowi na głowę. Taka akcja pozwala na wykorzystanie systemu namierzania celów, więc sekundę później wszyscy przeciwnicy leżą już martwi. Efektowne? Tak. Zbyt łatwe? Niestety tak.
- Na podobny temat
- Mafia II demonstracyjnie w sierpniu
- Nowy, stary Splinter Cell



