Nie wiem, jak Wy ale ja już jestem nakręcony na Mass Effect 3. Swoje zrobił głównie ostatni zwiastun, ale na tym nie koniec. BioWare zdradziło szczegóły pierwszego dodatku do gry, który będzie dostępne do pobrania już w dniu premiery.
Potwierdziły się krążące od jakiegoś czasu po sieci pogłoski. Do załogi komandora Sheparda dołączy przedstawiciel prastarej rasy Protean, która była przez długi czas uważana za wymarłą. Pojawi się również osobna misja rekrutacyjna. Electronic Arts wyceniło From Ashes na 800 MSP tudzież 9,99 dolarów. DLC za darmo otrzymają osoby, które zaopatrzą się w edycję N7.

Bez paniki. Obrazek pochodzi z Xbox Live, ale rozszerzenie wyląduje też na PlayStation Network.





Znowu pieknie fajnie – ale najciekawsza postac z punktu widzenia fana serii będzie w DLC – co to oznacza? A no to że po zwerbowaniu jej do druzyny w wiekszości scenek fabularnych będzie stała i milczała – nic nie wnosząc do fabuły.
Bohaterowie z DLC do ME2 mieli sporo do powiedzenia, również na Normandii.
Treści newsa nie przeczytałem, ale jeśli nie jest to jajo tylko spoiler, to uprzejmie proszę o mniej dosłowne nagłówki wiadomości w przyszłości. Przynajmniej jeśli chodzi o ME3. Niro widziałem żadnego trailera, nie czytałem zapowiedzi, a tu bach…
Fakt Zaead gadał sporo, ale interakcji z nim było niewiele. Kończysz jego misje i tyle. Podobnie z Kasumi z którą nie można było romansować… Niemniej jej misja jest genialna – James Bond w klimatach Mass Effect :)
No właśnie, byłem zawiedziony, że z Kasumi nie dało się romansować bo to jedna z fajniejszych postaci żeńskich.
A rasa Protean tylko na początku była uważana za wymarłą – później okazało się że to Collectors, którzy zostali zniewoleni przez Reapersów. Ale faktem jest, ze zarówno Zaed jak i Kasumi nie mieli zbyt dużo do powiedzenia po zaliczeniu ich misji – oby tu było inaczej.
Zgadza się, ale jak w newsie o dlc do Uncharted 3 wspomniałem o dżinach, to prawie zostałem zlinczowany za spoilery :)
Nie wierzyłbym w to.
To jest zawartość dodatkowa – nie można jej wiązac zbyt silnie z głównym wątkiem bo nie kazdy gracz będzie mógł ja sprawdzić.
Cała 2 [ME2] miała to do siebie że można było w róznej kolejności werbować postacie i tak naprawde jedyne konwersacje jakie mialy te postacie to albo 1-2 zdaniowe dogadywki albo swoje misje fabularne – w 2 brakło tej szumnie zapowiadanej epickości.
Wszyscy gracze i media trąbia o nieliniowości jak o zbawieniu które powinno być w każdej grze. A Prawda jest taka że aby opowiedzieć dobra historie potrzeba zależności liniowej – tak jak w ME1 – były główne misje np od A do D ale np Misja C była podzielona na podrożdziały które można było wykonac w dowolnej kolejności. Niby było tak w ME2 ale wszyscy co grali sami moga ocenic zy lepsza narracja była w 1 czy w 2.
Ten DLC dobitnie pokazuje że grom z mocno rozwinięta fabuła nie służa dodatkowe postacie. Dodatkowy rożdział, misja [Arrival czy ktorekolwiek inne duze DLC] sprawdzaja sie – ale dodatkowa postac -Zdecydowanie nietędy droga.
A mnie sie wydaje , ze bezczelny jest wypuszczanie DLC w dniu premiery? Zabraklo miejsca na plycie czy jak?? A jak widac dodatek ten musial byc juz kunczony jakis czas temu wiec nie widze przeszkod aby znalazl sie w glownej grze, ale bioware uwielbia doic kase z graczy. SMutne ale prawdziwe. I pomimo tego ze mam ochote pokazac im srodowy palec to pewni i tak kupie ME 3 jak i to DLC ehhh..
Widzisz i o to mi chodziło :)
Moze i zarobia ale stracą coś niewymiernego czyli zaufanie graczy.
Najpierw błedy w ksiażce, potem DLC które ma taka siłe fabularnego rażenia że powinno zostać w grze umieszczone ze szczególna dbałością.
Jeśli gra tego nie wynagrodzi [a nie jest tak że na chwile obecna możemy to założyć ze 100% pewnością] to ludzie inaczej podejdą do przyszłych produkcji z logo ME.
Jeśli to DLC nie podoła potencjałowi [dla każdego fana ME żywy Proteanin to BIG DEAL] , to nawet jeśli sama misja poboczna [bo raczej bohater z DLC nie dostanie misji głównej] będzie sycąca pozostawi niesmak.
Oczywiście z punktu widzenia fana, osoby której przeszkadzaja niesisłości ksiązki lub wyraźnie słabsza strona fabularna gry któ¶a z kazdej strony jest zapowiadana jako epicka.
DLC musi w jakimś stopniu zmotywować do sięgnięcia po edycję N7. Ja w tym nie widzę nic złego. I tak dobrze, że nie jest to pakiet EKSKLUZYWNY, a dostępny również dla osób, które wolały zainwestować w normalną wersję gry – rzecz jasna już nie za free.
Nie widzisz czy nie chcesz widziec?
Oczywiście że większość graczy kupi to rozszerzenie. Ale sam fakt ocjonalności tego DLC sprawi że nie zostanie jego potencjał fabularny w pełni wykorzystany.
Musisz to rozumiec, nie udawaj że jest inaczej.To jak Legion z ME2 – ewidentnie niewykorzystany potencjał [przez przyjeta konwencje i nielinowosc rozgrywki] plus niemożność wykorzystania go w ME3 [ok mam pomysł jak moznaby go wprowadzic w ME3 - ale pewnej zbroi dodajace tej postaci mnóstwo tajemniczości już nie da sie w żaden sposób wykorzystać w ME3]