
Codemasters obiecują, że Bodycount rzuci nas kolana swoją widowiskowością, a pociski wystrzelone w tej grze zmienią gatunek strzelanin. Czy Bodycount zarządzi?
Bodycount ma umieszczać graczy w samym środku wydarzeń, więc możemy liczyć na niezapomniane strzelaniny, które rozniosą otoczenie i wrogów na strzępy. Ponoć pociąganie za wirtualny spust nigdy nie było tak emocjonujące, jak w Bodycount.
Świat gry rządzi się bardzo prostymi prawami. Jako członek Network ścigamy ludzi określanych mianem Targets, więc raczej nikt nie pogubi się w zawiłej fabule tej strzelaniny. Przy wykonywaniu zadań będziemy mieli sporą dowolność w likwidowaniu celów, a Network wymaga od nas, by nie pozostali żywi świadkowie naszych działań. Zabij wszystkich, zniszcz wszystko? Tak właśnie zapowiada się Bodycount.
Niszczenie otoczenia będzie odgrywało ważną rolę w Bodycount, gdyż podobnie jak w Bad Company 2, gracz nie będzie mógł liczyć na solidną osłonę. Dotyczy to naturalnie również przeciwników, których inteligencja będzie dostosowywać się do wydarzeń na ekranie, gdyż producent nie może postawić na sztywne skrypty, skoro świat gry ma się cały czas dynamicznie zmieniać.
W grze na sto procent zobaczymy tryb multuplayer, oraz kooperację. Dzisiaj napiszemy jeszcze więcej o Bodycount.




Coraz bardziej podoba mi się ta gra. A screen przywodzi na myśl Black. Zdecydowanie czekam na każdy nowy news odnośnie tej pozycji. Kurcze chyba podepnę pierwszego xboxa i odpalę Black :D
scrren wyglÄ…da jaak black hd. a dokÅ‚adnie jedna z pierwszych misji. identyczne otoczenie. lol, black… sigh
Coraz bardziej podoba mi się ta gra. A screen przywodzi na myśl Black. Zdecydowanie czekam na każdy nowy news odnośnie tej pozycji. Kurcze chyba podepnę pierwszego xboxa i odpalę Black :D
scrren wyglÄ…da jaak black hd. a dokÅ‚adnie jedna z pierwszych misji. identyczne otoczenie. lol, black… sigh