• NEO+ 07/10

    Okadka
xbox
play
nint

N(e)O comments – Lepsze czasy dla Wii nie nadejdą?

gold_wii_neogo

Tegoroczny styczeń dopiero na półmetku, a złotouści wydawcy gier już puścili w eter kilka mrożących krew w żyłach wypowiedzi. Mam w tym momencie na myśli przede wszystkim zamieszanie, jakie ostatnio wybuchło wokół “dorosłych” gier na Wii.

Zaczęła Sega, która ustami Constantine’a Hantzopoulos’a wyraziła zawód wynikami finansowymi swojej core’owej ofensywy w postaci MadWorld, HOTD: Overkill oraz The Conduit. Potem odezwał się francuski oddział Capcomu, lamentujący nad dotychczasową sprzedażą Resident Evil: Darkside Chronicles. Na koniec swoje trzy grosze dorzucił Ubisoft, który zapowiedział przerzucenie największych działów na sprzęty HD. Czyżby rok 2010 miał okazać się wielkim exodusem niezależnych developerów z najpopularniejszej stacjonarki na rynku? Wraz z nimi poważne produkcje zniknęłyby prawie całkowicie, gdyż po wydaniu Mario Galaxy i trzeciego Metroida trzy lata temu, samo Nintendo coraz więcej sił kierowało w stronę rynku casuali. Gracze nadzieję na ratunek upatrywali w innych wielkich wydawcach, ale po przytoczonych wypowiedziach trudno wierzyć, by trend się jeszcze odwrócił. A może jednak?

madworld_neogo

Sega ma prawo być zawiedziona. W ciągu kilku miesięcy wypuściła trzy wysokiej klasy tytuły dla graczy i żaden z nich nie przekroczył bariery pół miliona sprzedanych sztuk. Najlepiej wypadł Overkill, który jako strzelanka na szynach i tak jest najbardziej “każualowy”, o ile wybaczycie mi taki przymiotnik. Uderzyli z grubej rury i być może nie ponieśli sromotnej porażki, ale z pewnością liczyli na większe zyski. Nie rozumiem za to w ogóle reakcji Capcomu. Największym tytułem tego wydawcy w zeszłym roku były The Darkside Chronicles, co daje pewne pojęcie o tym, jak serio traktują posiadaczy Wii. Ale nawet nie o to chodzi. To n-ty rail-shooter na tej konsoli, niech więc się nie dziwią, że ludzie nie rzucili się na niego z szałem w oczach. Poza tym Kroniki wcale nie sprzedają się tak tragicznie, trzeba dać jej czas, to w końcu Wii – tutaj gry sprzedają się powoli, ale długo.

overkill_neogo

Capcom ma jednaj na swoje usprawiedliwienie to, że słowa swojego przedstawiciela potem sprostował, a wspomniany pan odnosił się prawdopodobnie do sprzedaży na terenie Francji. Zupełne bzdury znalazłem za to w oficjalnym oświadczeniu Ubisoftu. Po pierwsze, skupienie się hd-genach brzmi tak, jak gdyby Wii było do tej pory w centrum ich zainteresowania. Po drugie winą za niższe od przewidywanych zysków obciążyli niesprecyzowane core’owe tytuły na tę platformę. Bardzo chciałbym usłyszeć, jakie gry mieli na myśli. Rabbids Go Home, które sprzedaje się znakomicie czy też może ultradorosłe Teenage Mutant Ninja Turtles? Być może jednak chodziło im o Tenchu, które jednak nie otrzymało żadnego wsparcia marketingowego. W ogóle wydaje mi się, że wydawcy zapominają, że żeby sprzedać na Wii (i nie tylko) coś poza zestawem mini-gierek, to trzeba to zareklamować. Zapowiedzi jeszcze mniejszych nakładów na Wii nie wróżą dobrze No More Heroes 2 i Red Steel 2 (oba wydaje Ubisoft), które mają potencjał stać się best-sellerami, o ile gracze dowiedzą się o ich istnieniu.

conduit_neogo

Problem małych nakładów na reklamę wydaje się dotyczyć nie tylko francuskiej firmy. Świeży, acz smutny przykład: Final Fantasy Crystal Chronicles: The Crystal Bearers (Square-Enix). Gra powstawała kilka lat, należy do rozpoznawalnej serii, postawiła na epicką przygodę dla jednego gracza, ale z góry została skazana przez wydawcę na porażkę. Podobno w Japonii pojawiły się jakieś reklamy, ale premiera w Stanach była katastrofą. Datę premiery ustalono na 26 grudnia, czyli chyba najgorszy możliwy dzień – kto wtedy kupuje gry? Gdyby nie to, że większość sklepów zaczęła sprzedaż jakiś tydzień wcześniej (zdrowy rozsądek i chęć zysku wzięły górę nad przestrzeganiem przepisów), pewnie nawet te pięćdziesiąt tysięcy kopii by się nie rozeszło (dane szacunkowe). Ciekawe, jak czują się autorzy gry, gdy widzą, jak zostaje ona skreślona przez ich firmę.

darkside_chronicles_neogo

Czyżby znikąd ratunku dla graczy? To tylko moje przypuszczenia, ale być może samo Nintendo zauważyło, że można jeszcze na nich zarobić. Dopiero co dostaliśmy potwierdzenie, że w tym roku zagramy na pewno w nowego Metroida, Galaxy 2 też ukaże się w tym czasie, a Zelda nawet jeśli nie zdąży przed końcem roku, to spóźni się nieznacznie. Ponadto, w Japonii Nintendo właśnie wydało Dynamic Slash (robocza angielska nazwa) – siekankę pełną krwi, dozwoloną od lat osiemnastu. Do nas leci już powoli Sin&Punishment 2, czyli hardcore’owy sequel niszowego shootera z N64, które jednak doczekał się swojego kultu. Zanosi się także na to, że Nintendo wspomoże Capcom w promowaniu Monster Hunter Tri. Co z tego wyjdzie? Pożyjemy, zobaczymy. Na podsumowanie chciałbym przytoczyć słowa Marcina Kawy, producenta gry Last Flight na WiiWare. Takie memento dla wydawców (tłumaczenie własne):

Patrząc na wielką bazę użytkowników, trudno mi uwierzyć, że nie ma ludzi, który doceniliby dorosłe gry. Wszystko rozbija się o ich jakość. Nie ma nic dziwnego w tym, że kolejny celowniczek na szynach sprzedaje się słabo. Nie trzeba być geniuszem, by zrozumieć, że ludzie po prostu oczekują czegoś więcej. Założę się, że No More Heroes 2 poradzi sobie dobrze, tak samo jak nowy Metroid i Monster Hunter. Zamiast marudzić, wolimy stworzyć coś, co ma jakąś wartość i nie wygląda jak konwersja trzeciego sortu zrobiona, by zgarnąć łatwą kasę. (…) Szanujemy Capcom i pana Patchera, ale nie posuniemy się do stwierdzenia, że dorosłe gry się nie sprzedają “bo nie”, albo że to wina użytkowników konsoli. Nasze myślenie jest dużo prostsze: jeśli gra się nie sprzedaje, zrobiliśmy coś źle.

Wasz komentarz?

Opracował // Kaxi


27 odpowiedzi do N(e)O comments – Lepsze czasy dla Wii nie nadejdą?

  1. Gonzo pisze:

    Z drugiej strony jeszcze żaden rok dla Wii nie zapowiadał się tak: nowe Mario Galaxy, zupełnie nowy Metroid, prawdopodobnie nowa Zelda. A developerzy third party nie potrafią się odnaleźć, ciągle nie ma lepszej party game na Wii niż kilkuletnie WarioWare. Że Residenty się nie sprzedały? A były to pełnoprawne części? Nie każdy lubi celowniczki.

    Na szczęście, decyzja o wspieranie Wii należy do wydawców, a nie mnie, ale ponad 50 milionów konsol w domach krzyczy, wrzeszczy wręcz, o dobry soft.

  2. henu pisze:

    Za produktami segi płakać nie będę. Capcom sprostował, że będzie tworzyć dalej na wii choć brakuje mi z ich strony nowego pełnoprawnego residenta tak jak to było na gamecubie. Ubisoft wyda jeszcze dwie mam na dzieję świetne gry. Ten rok zapowiada się świetnie, głównie przez to, że najlepszy producent gier na wii czyli samo nintendo wyda kontynuacje swoich największych hitów. Nad dalszą przyszłością nie ma co gdybać, bo dużo wskazuje na to, że w 2011 na półki sklepowe trafi następca wii.

  3. dasio pisze:

    Super, całe cztery gry od Nintendo, Red Steel 2 i NMH2 co daje 6 gier na całe 12 miesięcy – sukces murowany. Jak się opiera swój sukces na Domach Spokojnej Starości to się wcale nie dziwię.

  4. henu pisze:

    Nie wiem jak Ty dasio, ale ja nie ograniczam się do jednej platformy. Posiadam jeszcze nds, psp i X0, więc jakbym chciał kupić na każdą z nich 6 tytułów to bym musiał przechodzić gry w dwa tygodnie, co przy mojej ilości wolnego czasu jest niemożliwe do osiągnięcia. Dlatego jestem zadowolony z takiej ilości gier z najwyższej półki

  5. Kaxi pisze:

    Nie ma to jak podsumować line-up na cały rok w styczniu.

  6. danteusz pisze:

    No bo przecież większość hitów zapowiada się na tydzień przed premierą

  7. Kaxi pisze:

    Nie, zapowiada się go w maju, w okolicach E3. Poza tym wiele gier jest zapowiedzianych, tylko nie ma dat premiery jeszcze – typu właśnie S&P2, Monado, Tales of Graces, nowy Pikmin.

  8. danteusz pisze:

    Lineup na E3 jest ostatecznie zamykany, nowe zapowiedzi przeważnie są na kolejny rok, jeśli nie dwa lata.

  9. Kaxi pisze:

    Nie w przypadku N, które w odróżnieniu od Sony nie hype'uje gier przez kilka lat (jak GT5 czy Killzone2). Popatrz na zeszłe E3. Pokazano po raz pierwszy New Super Mario Bros. Wii, czyli najważniejszy tytuł tej firmy w te święta. To samo tyczy się Wii Fit Plus bodajże. Jeszcze rok wcześniej dopiero na E3 zapowiedziano Animal Crossing, które też uderzyło przed gwiazdką. A Wario Land na Wii pierwszą zapowiedź miało chyba 2 miesiące przed premierą w Japonii.

    W skrócie: nie masz racji :D

  10. Bandi pisze:

    Kaxi, popieram Cię w 100% Tak samo jak wypowiedź Marcina Kawy. Przede wszystkim Nintendo potrafi dobrze wspierać Wii i swoimi kampaniami osiągać sukcesy w sprzedaży a reszta liczyła po prostu na to, że ilość sprzedanych konsol gwarantuje sprzedaż dobrze zapowiadającej się gry, ale co jeśli gracz nie stawia na pierwszym planie w życiu rynku gier i po prostu przegapi premierę, nagle zapomni o grze ciesząc się innymi, które są wydawane i dobrze reklamowane?

  11. danteusz pisze:

    Oj, trochę naciągasz argumenty. Oczywiście w wypadku NSMBWii wszystko się zgadza, ale nie wspomniałeś o Metroid M i Galaxy 2 które wyjdą w 2010. Zelda: Twilight Princess zostało wydane 2.5 roku po pierwszym trailerze. Wario Land Shake It nie było wielkim przebojem, ocenami też nie szokuje, a chyba rozmawiamy o grach z predyspozycjami na hit? Inaczej cała dyskusja by nie miała sensu

  12. Kaxi pisze:

    Nie twierdzę, że wszystkie gry są zapowiadane pół roku wcześniej. Ale twierdzę, że u Nintendo to częste i potrafi dotyczyć istotnych tytułów. Teraz już wchodzę na czystą spekulację, ale wg mnie przynajmniej jeden z tych tytułów (Metroid albo Mario 2) nie jest szykowany na świąteczny hit, raczej na coś w ciągu roku. A na E3 N pokaże nowy projekt Retro albo Pikmina 3, którego będzie promować tak jak teraz NSMBWii. No bo Zelda to byłoby zbyt piękne…

    Przykład z Wario dotyczył gier uzupełniających bibliotekę (wiadomo przecież że nic większego od Zeldy, Mario i Metroida Nintendo nie ma) – zdarza im się pokazać grę gdy jest już praktycznie gotowa.

    I w końcu: o ile się orienuję, line-upy na drugą połowę roku w przypadku 360 i PS3 też są raczej mało konkretne w tej chwili.

  13. danteusz pisze:

    Tyle że na pierwszą połowę MS i Sony mają tak mocny lineup że nie ma co się zastanawiać nad drugą. Co innego Wii, Red Steel 2 i NMH2 jednak nie są grami kalibru GOW3 czy Splinter Cell Conviction, do tego konsola od N nie dostanie wielu rewelacyjnych multiplatform (Bayonetta, Bioshock 2, Red Dead Redemption).

  14. Kaxi pisze:

    Dlaczego z dyskusji o tym, czy gry pokazane na E3 mogą się ukazać jeszcze w tym roku robisz dyskusję o tym, którą konsola ma lepszy line-up? Nie zamierzam się przerzucać teraz tytułami.

  15. Mielu pisze:

    Dante lubi w ten sposób rozmawiać, na forum nie bywasz? Przypomnę Ci adres: http://forum.neogo.pl/ :P

  16. dasio pisze:

    Kaxi liczyłem na twoje szerokokątne spojrzenie na zagadnienie a nie przekomarzanie na poziomie 15 letniego fanboya. Problem z Nintendo istnieje…od czasów N64. Po prostu nie potrafi się odnaleźć i nie zmieni tego 50 mln Wii skoro pełnoprawne gry sprzedawaną są w ilościach urągających rynkowi.Nintendo dało nam kilka wspaniałych gier ale ich polityka prowokuje mnie do tego by kibicować jak najszybszemu końcowi ich konsoli. Poza tym line up na święta Nintendo miało wręcz wybitny.

  17. Mielu pisze:

    Ninty ma problem z Wii taki, że gracze (w sensie ci, którzy kupują coś więcej niż tylko Wii Sports i takie tam cuda) mają przeważnie PS3 lub X360 i jak chcą pograć “na poważnie” kupują sobie gry na te konsole. A Wii trzymają dla nowego Mario, Zeldy i kilku fajnych exclusive'ów.

    Wielu dużych wydawców próbowało wydawać “pełnoprawne” gry na Wii i się na tym przejechało. Ninty samo nie może ciągnąć tej konsoli jeśli mają się na niej pojawiać tytuły w stylu CoD, Bayonetty i Splinter Celli. A kto teraz zaryzykuje? Na pewno nie EA po 90 tysiącach egzemplarzy Dead Space: Extraction opchniętych w pierwszym tygodniu sprzedaży.

    Ninty nie potrafi się odnaleźć? Czy ja wiem. Po prostu zarabiają na czymś innym niż MS i Sony.

  18. danteusz pisze:

    Kaxi, pytasz czemu piszę o lineupie? Bo między innymi o tym napisałeś artykuł, wróciłem do głównego tematu dyskusji :] Zresztą odpowiedziałem na początku na Twój komentarz “Nie ma to jak podsumować line-up na cały rok w styczniu.”, więc podsumowywanie lineupu jest jak najbardziej na miejscu.

    Mielu, paradoksalnie problemy Wii nie są problemami Nintendo. Oni zarabiają miliardy na swoich markach (Mario Kart Wii w top 10 NPD za grudzień, to jest przegięcie!) i nie muszą się przejmować wynikami Dead Space. Problem mają inni wydawcy, którzy usiłują dostać się do pysznego tortu upieczonego przez Nintendo, ale trafiają na pancerną szybę której nie potrafią pokonać.

  19. Mielu pisze:

    Niby tak, ale jak Ninty przestanie zarabiać na Mario, Wii Sports i innych takich, to co im zostanie?

  20. fenriz2PL pisze:

    nintendo zawsze bylo inne a zaczelo sie od 64 te zapowiedzi i to wszystko co nam obiecali pozniej mial byc dolphin i komentaze :'…nasza konsola bedzie potezna jesli nie potezniejsza niz naszych przyjaciol z Sony” kurwa ja w to wierzylem lecz dobrze ze sie zaopatrzylem w ps2 bo bym pewnie lata czekal do GC i jego hiper mega mce (kupilem go w dniu premiery)i to byla ostatnia konsola niontendo jakiej bylem fan boyem naprawde a bylem wielkim fanem nintendo

  21. danteusz pisze:

    Zarabiają na Mario prawie 30 lat, nie sądzę żeby miało się to prędko zmienić. W NPD za grudzień w pierwszej 20 jest 7 gier z Mario, jestem pewien że jeszcze nasze wnuki będą dawać zarobić Nintendo na postaci wąsacza ;)

  22. Malutki pisze:

    [quote="Mielu"] Wielu dużych wydawców próbowało wydawać “pełnoprawne” gry na Wii i się na tym przejechało. Ninty samo nie może ciągnąć tej konsoli jeśli mają się na niej pojawiać tytuły w stylu CoD, Bayonetty i Splinter Celli. A kto teraz zaryzykuje? Na pewno nie EA po 90 tysiącach egzemplarzy Dead Space: Extraction opchniętych w pierwszym tygodniu sprzedaży. [/quote]
    “Pełnoprawne gry ” masz na myśli kolejne celowniczki na szynach i crapy na licencjach filmowych :P
    Porównując line up z ubiegłymi latami ten rok jest zdecydowanie najlepszy jeżeli chodzi o gry na stacjonarną konsole N .
    -Około 25 oficjalnych zapowiedzi gier na nasz kontynent i 15 tytułów czekających na potwierdzenie wydania ;)

  23. dasio pisze:

    Problem z ilością gier na konsole Nintendo można zauważyć od dawien dawna. I zawsze te same argumenty: “tylko Ninny umie robić gry” – Mario i jego milion klonów oraz Zelda – nie widzę więcej.

  24. raf pisze:

    Co roku zapowiada się nowe tytuły, które jakoby mają poprawić sytuacje graczy, wymagającychczegoś więcej od pomachiwania kawałkiem plastiku niczym packą na muchy. Sytuacja z Wii jest jasna od kilku lat. Swego czasu zakupiłem ją licząc na analogie do poprzednich systemów, które odniosły sukces. PSX rozwijał się znakomicie, podobnie jak PS2. Sony nie sikało ciepłym moczem na graczy i wydawało coraz lepsze tytuły podobnie jak inni developerzy. Po pół roku przyszła przesiadka na x360 i nie żałuję tej decyzji.

  25. Krill pisze:

    Tak naprawdę internetowi krzykacze i wieczni malkontenci zawsze będą wieszczyć rychły koniec Wii czy nawet Nintendo, podczas gdy gdzieś na świecie sprzedana zostanie milionowa-któraśtam biała konsolka. Pomimo narzekań na sprzedaż, wydanie Motion Plusa dało i dawać będzie mrowie nowych możliwości i w tym roku je zobaczymy. 2010 to najlepszy moment żeby właśnie kupić Wii, jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił. Szczerze polecam.

  26. Bandi pisze:

    Jak na razie za bardzo sie nie nacieszyliśmy Motion Plus a niedługo premiera rózgi i natalii

    Ostatnio non stop na x360 gram, na wii raz na miesiac na ps3 tez

  27. danteusz pisze:

    Krill, nikt nie wieści upadku Wii, rozmowa jest o tym że sytuacja graczy hardkorowych na Wii może się pogarszać, nie poprawiać