Jedne z najładniejszych i najlepiej zoptymalizowanych gier na PlayStation 3 wychodzą spod skrzydeł wewnętrznych studiów Sony Computer Entertainment. Nie dziw więc, że to one zostały zaprzęgnięte do pomocy przy The Last Guardian.
Najnowszy projekt studia odpowiedzialnego za legendarne ICO oraz Shadow of the Colossus (w których remastery możemy zagrać od września zeszłego roku) od lat boryka się z problemami, które uniemożliwiają jego premierę. Wszystko przez wizję, jaką mają na ten tytuł twórcy, ale która jest techniczne bardzo ciężka do zrealizowania. Spowiadając się z tego serwisowi Wired, Shuhei Yoshida z Sony przyznał, że na ratunek japoński gigant posyła swoich najlepszych agentów z szeregu studiów będących częścią Sony Computer Entertainment Worldwide Studios, m.in. z Santa Monica Studio.
Techniczny poziom jaki reprezentują Uncharted 3: Oszustwo Drake’a (Naughty Dog), Killzone 3 (Guerilla Games), czy God of War III (wspomniane Santa Monica Studio) daje nadzieję na sprawne uporanie się z barierami wstrzymującymi The Last Guardian przed zakręceniem się w czytnikach naszych konsol. Tymczasem, choć przygody małego chłopca i jego gryfa są sklecone do grywalnego stopnia, szef Wordwide Studios zaznacza, że przed projektem jeszcze długa droga, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.





Nic tylko się cieszyć że tacy fachowcy zostali zaprzęgnięci do pomocy przy The Last Guardian, daje to wręcz 99% pewność ze gra nie okaże się bublem po tylu latach oczekiwania. Jestem spokojny o tę grę…. :)
Mogę czekać. Byle produkt finalny był rzeczywiście finalnym, a nie niedoróbką wypchniętą na siłę, bo jakiemuś korporacyjnemu biurokracie skończyła się cierpliwość.
Czy jakikolwiek exclusive na ps3 taki był?
Kurde, cudownie!!!
Coraz częściej japońskie studia nie mogą dokończyć własnych projektów jak np. MGRising czy wspomniany właśnie The Last Guardian. Trochę to smutne i dlatego dobrze, że dostali solidne wsparcie.