W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że fani uniwersum Mass Effect wyłapali ogromną ilość wpadek i nieścisłości w najnowszej książce Mass Effect: Deception. W całej sprawie w końcu zabrało głos BioWare, które przeprasza za wszelkie błędy.
Na tym koniec? Niezupełnie. Ponoć zarówno wydawnictwo Del Rey, jak i BioWare zobowiązały się, aby w kolejnych edycjach naprawić wszelkie wpadki. Twórcy nie zapomnieli też podziękować fanom za oddanie i wyłapanie tych błędów. Ciekawe, czy autor Mass Effect: Deception (William C. Dietz), który w końcu jest odpowiedzialny za całe to zamieszanie, poniesie jakieś konsekwencje.





Narazie to poniosła go kreatywność w tworzeniu wpadek i nieścisłości. Inną kwestią jest, iż przed wydaniem wersja tekstu ksiązki po korektach redakcyjnych powinna trafić do BioWare – ktoś z marketingu raczej poniesie konsenkwencje, a pisarz nie dostanie najwyżej premii.
Zgadzam sie.
Co nie zmienia faktu ze taka ilośc merytorycznych błedów jest dziwna.
I to EA sobie na to pozwolilo. Taki zabieg moze zrazci [i zapewne zraził] najwierniejszych fanów. Gra moze i tak sie sprzeda dobrze ale tego zaufania nie odzyskaja juz tak latwo. Będa musieli dać wlascicielon edycji 1 jakis bonus. Lub wymienic na nowe.
OFF-TOPIC!
Czy to dziwne że mam Call Of Duty Elite za free (do CoD BO) ? Proszę o odpowiedź :)