Nawet najwięksi wymiatacze wymiękają przy Demon’s Souls. Dawno nie było aż tak trudnej gry. Szkoda, że wydawca nie mówi nic na temat terminu europejskiej premiery.
Graliśmy w dwie wersje gry – chińską i amerykańską, obie są po angielsku, więc można pokusić się o import, przy czym amerykańska jest trochę łatwiejsza.
Do czasu zagrania w Demon’s Souls nie zdawałem sobie sprawy, że hardkor można stopniować na tak wiele sposobów. Pokory uczą szczególnie pojedynki z szefami, którzy bezlitośnie obnażają słabości postaci i weryfikują poglądy o znaczeniu słowa „trudność”.
Tak o Demon’s Souls pisał Gonzo w styczniowym numerze NEO Plus # 130. Trzymamy kciuki za rychłą premierę w Europie.
- Na podobny temat
- Czy warto zagrać w Demon’s Souls?



