CHART AFGAŃSKI

Ukazuje się, że to właśnie chart afgański może osiągnąć prędkość do pięćdziesięciu km/h, podczas gdy ,,greyhound” osiąga sześćdziesiąt km/h. Gdyby afgan miał zdecydowanie mniej włosa, biegałby napewno jeszcze szybciej. Jest to napewno łowca wilków. Bowiem wedle legendy chart afgański był psem, jaki dostąpił zaszczytu miejsca na ,,arce Noego”. W rzeczywistości prawdopodobnie wraz z perskimi kupcami przybył on do Afganistanu, od którego wziął nazwę. Ten elegancki, a jednocześnie łatwo przystosowujący się do okoliczności oraz silny pies jest taki jakby tworzony do polowania. Poza tym odważny, pędzący z rozwianym włosem może również ścigać bez wysiłku gazele, jak i również antylopy, lisy czy wilki i panter. Bowiem surowy klimat górski rozwinął w nim odporność oraz wytrzymałość.

Jest on również określany jako znamię luksusu. To właśnie w dziewiętnastym wieku afgan przybył do Europy, gdzie dzięki swej wyniosłej oraz dumnej postawie natychmiast zwrócił na uwagę. Na przełomie  1907 roku angielska księżniczka Alexandra sprawiła sobie charta afgańskiego imieniem ,,Zardin”. To właśnie jego szlachetna głowa, a zwłaszcza jedwabista sierść sprawiły, iż zwrócił na siebie uwagę kynologów oraz na jego podstawie Brytyjczycy opracowali taki wzorzec rasy. Przedstawia się, że jest on wrażliwy oraz pełen czaru tajemniczego Orientu. Co za tym idzie szybko popada w nerwowość. Natomiast, jeśli będzie mógł biegać wyłącznie na smyczy bądź chodzić przy nodze.

Pamiętajmy również, że owe charty afgańskie określane są również wieloma, mniej bądź bardziej mistycznymi i orientalnymi mianami, ale w większości przypadków mówi się o nich afgan. Przedstawia się również, że chart afgański nie potrafi zachować owego dystansu oraz przypatrywać się z boku, gdy dzieje się coś ciekawego. Bowiem wesoły, ciekawski i chętny do zabawy zawsze chce wziąć udział we wszystkich zajęciach właściciela i na pewno nie da się traktować jak ,,lalka”, którą można ,,wyrzucić” na półkę. Poza tym to właśnie chart afgański jest dość mocno związany ze swym właścicielem, tak że bywa również zaborczy oraz zawsze uważa się za pełnoprawnego członka rodziny, u której przebywa.